Dlaczego Meryl Streep nie zagrała w drugiej części „Mamma Mia”? Kulisy decyzji aktorki

Dlaczego Meryl Streep nie pojawiła się w Mamma Mia! Here We Go Again?

Premiera drugiej części musicalu Mamma Mia! w 2018 roku wzbudziła ogromne emocje wśród fanów na całym świecie. Pierwsza odsłona z 2008 roku, oparta na przebojach zespołu ABBA, stała się kultowa, a wśród obsady błyszczała Meryl Streep w roli Donny Sheridan. Nic więc dziwnego, że wielu widzów było zaskoczonych jej minimalną obecnością w sequelu. Wokół tej decyzji narosło wiele spekulacji – czy chodziło o grafik aktorki, kwestie artystyczne, a może coś więcej? W artykule przyjrzymy się najważniejszym powodom, dla których Meryl Streep praktycznie nie zagrała w Mamma Mia! Here We Go Again.

Czy Meryl Streep nie chciała zagrać w drugiej części?

Jednym z najczęstszych pytań, które zadawali sobie fani musicalu, było to, dlaczego Meryl Streep nie chciała pojawić się ponownie jako Donna. Wielu zakładało, że aktorka po prostu nie była zainteresowana udziałem w kontynuacji. Jednak prawda okazuje się nieco bardziej złożona. Według wypowiedzi producentów filmu, Streep od początku była otwarta na udział w projekcie, ale miała konkretne zastrzeżenia dotyczące scenariusza i funkcji jej postaci.

Jak się okazuje, Meryl Streep niechętnie wraca do postaci, które już raz zagrała – uważa, że nie warto powtarzać historii, jeśli nie ma ku temu artystycznego uzasadnienia. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że interesuje ją rozwój i nowe wyzwania. Dlatego gdy zaproponowano jej scenariusz, w którym Donna nie odgrywa kluczowej roli, zdecydowała się na udział symboliczny — w retrospektywnej scenie pod koniec filmu.

Przeczytaj też:  Jak uratować małżeństwo, gdy mąż nie kocha – sprawdzone strategie i kiedy szukać pomocy?

Śmierć Donny – decyzja scenarzystów czy aktorki?

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji było uśmiercenie postaci Donny Sheridan. Ta wiadomość pojawia się na początku filmu i wręcz definiuje strukturę całej fabuły, skupiając się na wspomnieniach o Donnie oraz na przeszłości młodej bohaterki, granej przez Lily James. Czy to była decyzja podyktowana odmową aktorki?

Twórcy filmu tłumaczą tę decyzję kreatywnym podejściem do narracji. Scenarzysta Richard Curtis oraz reżyser Ol Parker podkreślali, że chcieli stworzyć coś nowego, świeżego — opowiedzieć zarówno kontynuację, jak i prequel. Śmierć Donny miała pozwolić na głębsze zbadanie przeszłości postaci oraz na emocjonalne pogłębienie fabuły. Jednocześnie dodanie sceny z duchem Donny, pojawiającej się w finale, miało oddać hołd postaci oraz samej Meryl Streep.

Kwestie produkcyjne i napięty grafik Meryl Streep

Rok 2017, kiedy rozpoczęły się zdjęcia do drugiej części Mamma Mia!, był wyjątkowo intensywny dla Meryl Streep. Aktorka pracowała wówczas nad kilkoma projektami, w tym nad głośnym filmem Czwarta władza (The Post) w reżyserii Stevena Spielberga, który przyniósł jej kolejną nominację do Oscara. Harmonogram zdjęć sprawił, że pełny udział w produkcji Mamma Mia! Here We Go Again był logistycznie bardzo trudny.

Dlatego producenci zdecydowali się zaproponować jej symboliczną rolę, którą mogła zrealizować w krótkim czasie – scena w kaplicy, gdzie Donna pojawia się jako duch obecny przy chrzcie wnuczki, została nakręcona w ciągu jednego dnia. Choć dla wielu widzów było to rozczarowujące, inni uznali tę scenę za jedną z najbardziej wzruszających w całym filmie.

Jak fani zareagowali na brak Meryl Streep?

Opinie fanów były podzielone. Część z nich czuła się zawiedziona brakiem jednej z największych gwiazd pierwszej części. Meryl Streep była przecież sercem i duszą Mamma Mia!, a jej wykonanie hitu The Winner Takes It All wciąż uchodzi za jedną z lepszych filmowych interpretacji piosenki pop.

Przeczytaj też:  Czy zero jest parzyste – matematyczne wyjaśnienie i co warto o tym wiedzieć?

Z drugiej strony, wielu widzów i krytyków doceniło nową koncepcję filmu i fakt, że większą rolę otrzymały nowe aktorki, w tym Lily James oraz Amanda Seyfried. Dzięki temu film mógł pokazać inne emocjonalne odcienie tej opowieści i rozbudować świat Mamma Mia! w świeży sposób.

Czy Meryl Streep wróci w kolejnej części Mamma Mia?

Pojawiają się plotki, że powstaje trzecia część musicalu. Sam producent Judy Craymer w wywiadach sugerował, że historia rodziny Sheridan może mieć jeszcze jedną odsłonę. Czy Meryl Streep zdecyduje się wrócić do roli Donny?

Aktorka wyraziła ostrożne zainteresowanie, choć stawia warunek – historia musiałaby być naprawdę wciągająca i inna niż poprzednie. Fani liczą na to, że pojawi się w większym wymiarze niż tylko w jednej scenie – być może w serii retrospekcji, snów lub w metaforycznym ujęciu duchowości, jak to miało miejsce w drugiej części.

Czy Donnę można przywrócić do życia? W świecie musicali wszystko jest możliwe, a aura magii i nostalgii to przecież fundament Mamma Mia!.

Jakie były reakcje współtwórców filmu na ograniczony udział Streep?

Współtwórcy filmu, zarówno z obsady, jak i produkcji, nie kryli, że brak Meryl Streep był dla nich wyzwaniem emocjonalnym. Amanda Seyfried, grająca rolę Sophie, przyznała, że czuła się nieco osamotniona bez swojej ekranowej matki, z którą zbudowała silną relację na planie pierwszej części. Również Pierce Brosnan, Colin Firth i Stellan Skarsgård mówili o nostalgii i pewnym braku, który udało się wypełnić tylko dzięki duchowej obecności postaci Donny w fabule.

Producentka Judy Craymer podkreśliła, że obecność Meryl – nawet w jednej, krótkiej scenie – była dla nich zaszczytem. Aktorka miała pełną kontrolę nad charakterem swojego występu, co jeszcze bardziej podkreśla jej szacunek do roli i całego projektu.

Ikoniczna rola Donny i wpływ Meryl Streep na sukces Mamma Mia!

Mimo że w Mamma Mia! Here We Go Again Meryl Streep pojawiła się tylko na chwilę, jej obecność w całym uniwersum musicalu jest niepodważalna. Postać Donny Sheridan stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ról w dorobku aktorki i wzorem kobiety niezależnej, odważnej i pełnej ciepła. Jej interpretacja piosenek ABBY nadała nowego wymiaru zarówno utworom, jak i emocjom zawartym w scenariuszu.

Przeczytaj też:  Hołdys Twitter – co publikuje, kim jest i jakie tematy porusza muzyczny publicysta

Niezależnie od tego, czy zobaczymy ją w kolejnych częściach, dziedzictwo Meryl Streep jako Donny pozostanie z widzami na zawsze – jak refren piosenki, który trudno wyrzucić z głowy.

Milena Jagnasiak

Redaktorka portalu SlowLifeMagazyn.pl, gdzie z pasją pisze o świadomym stylu życia, harmonii i sztuce czerpania radości z codzienności. Jej artykuły łączą praktyczne wskazówki z inspirującym spojrzeniem na świat, pomagając czytelnikom zwolnić tempo i odnaleźć równowagę między obowiązkami a chwilą dla siebie. Milena wierzy, że w prostocie kryje się prawdziwe szczęście, dlatego chętnie dzieli się pomysłami na pielęgnowanie uważności, dobrego samopoczucia i wewnętrznego spokoju.

Rekomendowane artykuły