Jak wybrać dostawcę sprzętu gastronomicznego i na co zwrócić uwagę?

Kupno ekspresu, pieca konwekcyjno-parowego czy witryny chłodniczej to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to firma, która ten sprzęt sprzeda, zainstaluje i będzie serwisować przez kolejne lata. Wielu właścicieli lokali patrzy głównie na cenę urządzenia, a dopiero po pierwszej awarii orientuje się, że dostawca zniknął z rynku albo nie ma na stanie żadnych części zamiennych.

Cena na fakturze to nie koniec

Dwie z pozoru identyczne oferty mogą różnić się o kilka tysięcy złotych, kiedy dopiero przy realizacji wychodzą dodatkowe koszty. Transport sprzętu ważącego kilkadziesiąt kilogramów, podłączenie instalacji wodnej i elektrycznej, uruchomienie oraz przeszkolenie personelu: część firm wlicza to wszystko w cenę, część dolicza osobno. Zanim zestawi się dwie wyceny obok siebie, lepiej po prostu zapytać, co konkretnie zawiera podana kwota. Różnica potrafi sięgać nawet 15-20 procent finalnego kosztu.

Serwis, który nie każe czekać tygodniami

Awaria ekspresu w piątkowy wieczór to bolesna strata. Dostawcy warto zaufać wtedy, gdy serwis ma konkretny czas reakcji, najlepiej podany w godzinach, a nie ogólnikowe „postaramy się jak najszybciej”. Dobrze też sprawdzić, czy firma trzyma części zamienne na stanie, czy dopiero sprowadza je od producenta po zgłoszeniu awarii. Ten drugi scenariusz oznacza w praktyce tydzień, czasem dwa, bez działającego sprzętu.

Doradztwo, które oszczędza pieniądze, a nie je generuje

Dobry dostawca, zanim cokolwiek zaproponuje, pyta o profil lokalu, spodziewany ruch klientów i budżet. Firmy specjalizujące się w sprzęcie premium, jak choćby: https://coffee-style.pl/ekspres-la-marzocco/, wspierają klienta na etapie wyboru urządzenia dopasowanego do skali biznesu, zamiast od razu forsować najdroższy model z katalogu. To pokazuje różnicę między dostawcą liczącym na jedną transakcję a takim, który stawia na wieloletnią współpracę i kolejne zamówienia.

Przeczytaj też:  Jak zaplanować światło w salonie, kuchni i jadalni?

Autoryzacja producenta to nie formalność na papierze

Status autoryzowanego dystrybutora oznacza, że firma przeszła szkolenia techniczne u producenta, ma dostęp do oryginalnych części i może legalnie wykonywać naprawy gwarancyjne. Sprzęt kupiony poza oficjalnym kanałem, nawet jeśli wyszedł taniej, często traci gwarancję albo komplikuje jej późniejsze egzekwowanie. Zanim padnie decyzja o zakupie, warto zapytać wprost o status autoryzacji przy danej marce, zamiast zakładać, że skoro firma coś sprzedaje, ma też pełne uprawnienia serwisowe.

Referencje, które można zweryfikować 

Lista logotypów na stronie internetowej mówi niewiele o jakości współpracy. Więcej wartości mają referencje z realnym kontaktem, najlepiej od lokali o podobnym profilu. Właściciel kawiarni specialty niewiele wyniesie z opinii sieci fast food, bo skala zamówień i oczekiwania wobec sprzętu są tam zupełnie inne. Lepiej poprosić dostawcę o dwa, trzy kontakty z tej samej branży i naprawdę do nich zadzwonić, zamiast wierzyć na słowo.

Umowa zamiast ustnych obietnic

Warunki gwarancji, czas reakcji serwisu, koszty części po jej wygaśnięciu i zasady zwrotu sprzętu przy wadzie fabrycznej powinny znaleźć się w umowie, nie tylko w rozmowie telefonicznej przed zakupem. Dostawca, który unika spisania tych warunków albo odsyła do standardowych zasad, zwykle nie ma nic konkretnego do zaoferowania poza deklaracjami. Solidna firma bez problemu pokaże umowę do wglądu jeszcze przed podpisaniem, razem z pełnym cennikiem serwisu pogwarancyjnego. Warto mieć wszystko udokumentowane na piśmie, aby w razie problemów, móc łatwo się na nie powołać.

Rekomendowane artykuły